• Slajd 1
  • Slajd 3

 

Bez niespodzianki w meczu z liderem.


Trwa czarna seria Anilany. Tym razem nasz zespół, mimo ambitnej postawy, nie sprostał liderowi - AZS AWF Biała Podlaska. Sobotnie spotkanie nie było jednak pojedynkiem jednostronnym co daje nadzieję, że wkrótce nasz zespół się przełamie.

Wynik meczu otworzył Maksym Kruchou, chwilę później wyrównał Tomasz Wawrzyniak. Ostatni remis notowaliśmy w 5 minucie. Później białecczanie rzucili 4 gole pozwalając nam tylko na jedną ripostę. Nasz zespół nie sprzedawał jednak tanio skóry. W 16 minucie jeden z najlepszych w naszej ekipie Przemysław Jankowski zdobył kontaktową bramkę i było tylko 6:7. W 21 minucie trenerzy Jędraszczyk i Matyjasik poprosili o czas, niestety tym razem przyniósł odwrotny skutek od pożądanego. Goście ostatnie 10 minut zagrali koncertowo. Od stanu 7:9 odskoczyli na siedem bramek przewagi. W końcówce dwa gole Tomasza Wawrzyniaka i gol z karnego Sergiusza Przybylskiego (chwilę później zmarnował drugą "siódemkę") pozwolił nam lekko podreperować wynik, ale i tak do przerwy wyraźnie prowadzili faworyci z Białej Podlaskiej (12:18).


Druga połowa zaczęła się bardzo obiecująco. Pierwszą bramkę rzucili co prawda goście, ale Anilana odpowiedział serią pięciu goli. W 39 minucie było już tylko 17:20. Trener gości Dmitry Tsikhan poprosił o czas, ale na niewiele się to stało. Co prawda bramkę rzucił Dzianis Valyntsau, ale za chwilę, w przeciągu zaledwie kilkunastu sekund dwa razy odpowiedziała nasza ekipa. Po golach Przemka Jankowskiego i Damiana Wawrzyniaka zbliżyliśmy się do lidera na dwa oczka. Goście grali w tym okresie słabo, świetnie zaś spisywał się w naszej bramce Mateusz Oklejak, który wybronił m.in. sytuację sam na sam z Marcinem Stefańcem. Anilana miała dwie okazje aby zdobyć kontaktowego gola, niestety nie pozwolił na to nasz wychowanek - bramkarz AZS- AWF-u - Damian Chmurski. Od stanu 19:21 goście rzucili 5 bramek przy tylko jednej odpowiedzi Anilany. Tym samym na 7 minut przed końcem goście znów prowadzili pewnie 26:20 i stało się jasne, że tego meczu już nawet nie zremisujemy.


W końcówce nie było już emocji, wynik meczu ustalił golem z rzutu karnego Jakub Wańkowicz. Ostatecznie Politechnika Anilana wspierana głośnym dopingiem swoich fanów uległa liderowi z Białej Podlaskiej 25:30.


Przed Anilaną kolejne niełatwe mecze, już w sobotę czeka nas trudny wyjazd do Piekar Śląskich na mecz z tamtejszą Olimpią Medex. Do hali przy ul. Sobolowej wrócimy za dwa tygodnie na pojedynek z aktualnie ósmą ekipą Siódemki Miedzi Legnica.


Politechnika Anilana Łódź - AZS AWF Biała Podlaska 25:30 (12:18)
Anilana: Antosik, Oklejak - Jankowski 6 (2/2), Damian Wawrzyniak 6, Tomasz Wawrzyniak 6, Winiarski 3, Pawlak 2, Przybylski 1 (1/2), Witkowski 1, Kucharski, Krajewski, Bara.
Karne: 3/4
Kary: 18 minut (Jankowski x3, Przybylski x3, Bara, Damian Warzyniak, Tomasz Wawrzyniak)
Czerwone kartki: Jankowski (gradacja kar, 51 minuta), Przybylski (gradacja kar, 59 minuta)

 


Zaległe statystyki z meczu z KSSPR Końskie
KSSPR Końskie - Politechnika Anilana 28:23 (17:10)
Anilana: Antosik, Oklejak - Witkowski 5 (1/2), Damian Wawrzyniak 4, Tomasz Wawrzyniak 4, Jankowski 3 (1/1), Wojciechowski 2, Winiarski 2, Strzebiecki 1, Katusza, Gawski, Pawlak, Przybylski.
Karne: 2/3
Kary: 6 minut (Tomasz Wawrzyniak, Strzebiecki, Przybylski)

 

 

Nasi Sponsorzy:  

 

 

 

 

Nasi Partnerzy:  

Politechnika Lodz
Profilaktyka i Zdrowie
CocaCola
PZU Fundacja
Promuje Łódzkie
Hutchinson
Chojeńskie Centrum Ortopedyczno Rehabilitacyjne
Green Cab Taxi
American Bull
FitFabric