• Slajd 1
  • Slajd 3

 

Sensacyjne przełamanie Anilany


Ogromną niespodziankę swoim kibicom sprawili w sobotę młodzi szczypiorniści Anilany. Nasza ekipa, skazywana na pożarcie przez gospodarzy, zagrała kapitalne drugie 30 minut i ostatecznie po dramatycznej końcówce przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ta wygrana bardzo przybliżyła nas do utrzymania w grupie B I ligi.


Wynik meczu otworzyła bramka naszego obrotowego - Mikołaja Misiaka. Kolejne minuty to jednak popis miejscowych, którzy rzucili aż 5 bramek pod rząd (w międzyczasie Przemek Jankowski zmarnował rzut karny) i w siódmej minucie było już 5:1. Drugą bramkę z gry Anilana zdobyła dopiero w 12 minucie (6:3). Gospodarze cały czas utrzymywali jednak bezpieczny dystans. W 24 minucie trzecia z rzędu bramka najskuteczniejszego w barwach Olimpii Macieja Chromego wyprowadziła piekarzan na prowadzenie 13:9. W kolejnych minutach dobrze pracowała obrona Anilany. Przez blisko 4 minuty gospodarze nie potrafili zdobyć bramki, my zaś trafiliśmy trzykrotnie i na 120 sekund przed końcem pierwszej odsłony było już tylko 13:12 dla gospodarzy. Niestety ostatnie dwie minuty łódzka ekipa zagrała fatalnie. Trzy kolejne bramki zdobyli piekarzanie. Przed ostatnią akcją o czas poprosili trenerzy Jędraszczyk i Matyjasik, niestety ich uwagi nie przyniosły pozytywnego efektu. Gospodarze przechwycili piłkę i na sekundy przed końcem zdołali jeszcze rzucić bramkę ustalającą wynik pierwszej połowy na 17:12.


Po pierwszej odsłonie trudno było o optymizm. W dodatku tuż po przerwie gospodarze dorzucili kolejną bramkę i ich prowadzenie sięgnęło dystansu sześciu goli. Przewaga gospodarzy zaczęła topnieć po upływie 40 minuty, gdy trenerzy Anilany zdecydowali się zmienić system obrony ordynując krycie 1 na 1 dowodzącego grą Olimpii Arkadiusza Kowalskiego. Piekarzanie kompletnie stanęli, w przeciągu 10 minut pozwolili naszej ekipie rzucić aż 8 bramek trafiając w tym czasie tylko raz. W efekcie w 49 minucie po bramce niezawodnego Damiana Wawrzyniaka Anilana po raz pierwszy od samego początku meczu była na prowadzeniu (23:24). Nasza ekipa grała jak z nut, potrafiła przetrwać nawet podwójne osłabienie po odesłaniu na ławkę w przeciągu kilkunastu sekund Jakuba Winiarskiego i Tomasza Wawrzyniaka. Ostatnie minuty to walka bramka za bramkę. W 56 minucie na prowadzenie wrócili gracze Olimpii. Ich radość nie trwała długo, dwie kolejne bramki rzucili bracia Damian i Tomasz Wawrzyniakowie i na 180 sekund przed końcem prowadziliśmy 29:28. Za chwilę remis gospodarzom dał doświadczony Łukasz Płonka. Nasza ekipa nie traciła skuteczności. Bardzo ważną bramkę z koła rzucił Kuba Winiarski, a w kolejnej akcji pomylili się gospodarze. W odpowiedzi gola na 31:29 rzucił najskuteczniejszy w naszej ekipie Damian Wawrzyniak. Piekarzanie próbowali jeszcze odwrócić losy meczu i po szybkim wznowieniu gola kontaktowego zdobył Patryk Miłek. Jednak to nasz zespół miał piłkę w ostatniej akcji i po rozegraniu do skrzydła gola znów zdobył Damian Wawrzyniak przypieczętowując naszą wygraną 32:30.


Trzy punkty wywiezione z Piekar Śląskich poważnie przybliżają nas do utrzymania. Na ten moment powiększyliśmy przewagę nad ostatnim w tabeli Viretem Zawiercie do ośmiu punktów, zrównaliśmy się również punktami z MTS-em Chrzanów, który ma jednak rozegrane dwa mecze mniej. Kolejnym rywalem Anilany będzie ekipa Siódemki Miedzi Legnica, którą podejmiemy we własnej hali w przyszłą sobotę.


Olimpia Medex Piekary Śląskie - Politechnika Anilana Łódź 30:32 (17:12)
Anilana: Antosik, Oklejak 1 - Damian Wawrzyniak 9, Witkowski 7 (4/4), Winiarski 4, Matyjasik 2, Krajewski 2, Pawlak 2, Misiak 1, Strzebiecki 1, Kucharski 1, Jankowski 1 (0/1), Tomasz Wawrzyniak 1.
Karne: 4/5
Kary: 16 minut (Jankowski x2, Tomasz Wawrzyniak x2, Kucharski, Winiarski, Strzebiecki + upomnienie dla trenera Michała Matyjasika)
Czerwona kartka: Strzebiecki (37 minuta)

 

Nasi Sponsorzy:  

 

 

 

 

Nasi Partnerzy:  

Politechnika Lodz
Profilaktyka i Zdrowie
CocaCola
PZU Fundacja
Promuje Łódzkie
Hutchinson
Chojeńskie Centrum Ortopedyczno Rehabilitacyjne
Green Cab Taxi
American Bull
FitFabric